Upadłość konsumencka krok po kroku: jak wygląda proces oddłużania od wniosku do umorzenia długów

Upadłość konsumencka krok po kroku: jak wygląda proces oddłużania od wniosku do umorzenia długów

Krótka odpowiedź

Proces oddłużania przez upadłość konsumencką składa się z trzech głównych faz: złożenia wniosku i ogłoszenia upadłości przez sąd, właściwego postępowania prowadzonego przez syndyka (lista wierzytelności, likwidacja majątku) oraz końcowego postanowienia sądu o oddłużeniu, najczęściej w formie planu spłaty na okres do 36 miesięcy, po którego wykonaniu sąd umarza pozostałe długi. Cała droga od wniosku do pełnego oddłużenia trwa zwykle od około 2 do 5 lat, i warto ją przejść: w sprawach prowadzonych przez naszą kancelarię sądy umarzają średnio około 70% wartości zadłużenia, a do spłaty w korzystnym planie spłaty trafia przeciętnie tylko około 30% długu.


Najważniejsze informacje w skrócie

  • Wniosek o upadłość konsumencką składa się wyłącznie elektronicznie przez system Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ); opłata sądowa wynosi 30 zł.
  • Ogłoszenie upadłości nie umarza długów, otwiera dopiero właściwe postępowanie, w którym syndyk likwiduje majątek i przygotowuje projekt rozstrzygnięcia dla sądu.
  • Po ogłoszeniu upadłości zatrzymywane są egzekucje komornicze, a wierzyciele zgłaszają się do syndyka, nie do dłużnika.
  • O oddłużeniu decyduje wyłącznie sąd: ustala plan spłaty (do 36 mies., przy rażącym niedbalstwie 36–84 mies.), umarza długi bez planu spłaty, umarza je warunkowo albo odmawia oddłużenia.
  • Upadły zachowuje część wynagrodzenia (co do zasady połowę, nie mniej niż minimum ustawowe), a po sprzedaży mieszkania może otrzymać środki na najem na 12–24 miesiące.
  • Alimenty, grzywny, renty odszkodowawcze i długi umyślnie zatajone nie podlegają umorzeniu.
  • W sprawach prowadzonych przez naszą kancelarię sądy umarzają średnio ok. 70% wartości zadłużenia, do spłaty w planie spłaty trafia przeciętnie tylko ok. 30% długu.

Upadłość konsumencka to dziś najskuteczniejsza droga wyjścia z niewypłacalności dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Sam przebieg postępowania budzi jednak wiele obaw: co się dzieje po złożeniu wniosku, ile trwa każdy etap, co zabierze syndyk i kiedy wreszcie długi znikają. W tym przewodniku przechodzimy przez cały proces krok po kroku, tak, jak wygląda on w rzeczywistych sprawach, które opisujemy również w sekcji praktycznej na końcu artykułu.


Kto może skorzystać z oddłużenia w upadłości konsumenckiej?

Upadłość konsumencką może ogłosić osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej i stała się niewypłacalna, czyli utraciła zdolność do regulowania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Nie ma znaczenia liczba wierzycieli (wystarczy jeden) ani wysokość zadłużenia. Z tej drogi korzystają zarówno osoby pracujące, jak i emeryci, renciści czy osoby bezrobotne. Byli przedsiębiorcy również mogą złożyć wniosek, po wykreśleniu działalności z CEIDG traktowani są jak konsumenci. Od 2020 r. sąd nie odmawia ogłoszenia upadłości nawet osobie, która sama zawiniła swojej niewypłacalności, okoliczność ta wpływa dopiero na długość planu spłaty albo, w skrajnych przypadkach celowego działania, na odmowę oddłużenia na końcu postępowania.

Kto może skorzystać z oddłużenia w upadłości konsumenckiej?

Krok 1: Przygotowanie i złożenie wniosku o upadłość konsumencką

Postępowanie zaczyna się od wniosku dłużnika. Od 1 grudnia 2021 r. wnioski o ogłoszenie upadłości konsumenckiej składa się wyłącznie elektronicznie, przez system Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ). Do rejestracji i podpisania wniosku potrzebny jest Profil Zaufany lub e-dowód, a opłata sądowa wynosi 30 zł i można ją uiścić online.

Wniosek składa się do sądu rejonowego, wydziału gospodarczego ds. upadłościowych, właściwego dla głównego ośrodka podstawowej działalności dłużnika, czyli w praktyce dla miejsca, w którym dłużnik faktycznie mieszka. We wniosku trzeba wskazać m.in.:

  • dane identyfikacyjne dłużnika (w tym PESEL),
  • kompletny spis wierzycieli z kwotami zadłużenia i terminami zapłaty,
  • wykaz majątku z szacunkową wyceną oraz informację o środkach pieniężnych,
  • uzasadnienie: opis okoliczności, które doprowadziły do niewypłacalności,
  • oświadczenie o prawdziwości danych zawartych we wniosku.

Ten etap warto potraktować bardzo poważnie. Zatajenie majątku lub wierzyciela może się zemścić na końcu postępowania, umyślnie nieujawnione zobowiązania nie podlegają umorzeniu, a nierzetelność wniosku sąd oceni przy decyzji o oddłużeniu.

– Największe błędy popełniane są jeszcze przed startem postępowania. Niekompletny spis wierzycieli, pominięty składnik majątku, zbyt ogólne uzasadnienie – to wszystko wraca na końcowym etapie, gdy sąd ocenia rzetelność dłużnika. Dlatego przygotowanie wniosku to w naszej pracy etap, któremu poświęcamy najwięcej uwagi – mówi Szymon Smykowski, prawnik prowadzący sprawy upadłościowe.


Krok 2: Ogłoszenie upadłości przez sąd

Sąd rozpoznaje wniosek zwykle na posiedzeniu niejawnym, w ciągu kilku tygodni do kilku miesięcy od złożenia. Jedyną merytoryczną przesłanką jest stan niewypłacalności, czyli utrata zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań (przyjmuje się, że opóźnienie przekraczające trzy miesiące tworzy takie domniemanie). Od nowelizacji obowiązującej od 24 marca 2020 r. sąd na tym etapie nie bada przyczyn niewypłacalności, ocena, czy dłużnik doprowadził do niej umyślnie lub przez rażące niedbalstwo, została przesunięta na koniec postępowania.

Postanowienie o ogłoszeniu upadłości wywołuje natychmiastowe i odczuwalne skutki:

  • majątek dłużnika staje się masą upadłości zarządzaną przez syndyka,
  • postępowania egzekucyjne (komornicze) zostają zawieszone, a po uprawomocnieniu postanowienia umorzone,
  • wierzyciele przestają kontaktować się z dłużnikiem, swoje wierzytelności zgłaszają syndykowi w systemie KRZ w terminie 30 dni od obwieszczenia,
  • wymagalne stają się wszystkie zobowiązania upadłego, a naliczanie odsetek wobec masy zostaje ograniczone.

Dla większości dłużników to pierwszy moment realnej ulgi od czasu wpadnięcia w spiralę zadłużenia: telefony windykatorów i zajęcia komornicze ustają. Trzeba jednak pamiętać, że długi wciąż istnieją, o ich umorzeniu sąd rozstrzygnie dopiero na końcu.


Krok 3: Postępowanie właściwe: współpraca z syndykiem

Po ogłoszeniu upadłości centralną postacią postępowania staje się syndyk. W większości spraw konsumenckich postępowanie toczy się w trybie uproszczonym, w którym syndyk działa samodzielnie, bez sędziego-komisarza. Do jego zadań należy:

  • ustalenie składu masy upadłości = syndyk sporządza spis inwentarza i wycenia majątek,
  • weryfikacja zgłoszeń wierzycieli i sporządzenie listy (projektu spisu) wierzytelności,
  • likwidacja masy upadłości – sprzedaż nieruchomości, pojazdów i innych wartościowych składników majątku,
  • zbadanie sytuacji osobistej, zdrowotnej i zarobkowej upadłego.

Co zabiera syndyk, a co zostaje dłużnikowi?

Wbrew obiegowym opiniom upadłość nie oznacza utraty „wszystkiego". Warto też pamiętać, że bardzo wiele postępowań dotyczy osób, które nie posiadają żadnego wartościowego majątku. W takich przypadkach procedura wygląda nieco inaczej, o czym szerzej piszemy w poradniku upadłość konsumencka bez majątku.

Do masy upadłości nie wchodzą przedmioty codziennego użytku ani rzeczy wyłączone spod egzekucji. Z wynagrodzenia za pracę syndyk pobiera do masy tylko część, co do zasady dłużnikowi pozostaje co najmniej połowa pensji i nie mniej niż kwota odpowiadająca minimum ustawowemu (granice zajęcia są szersze przy długach alimentacyjnych). Świadczenia takie jak 800+ czy alimenty na dzieci nie wchodzą do masy upadłości.

Co z mieszkaniem?

Nieruchomość upadłego podlega sprzedaży, to najtrudniejszy element postępowania. Ustawodawca przewidział jednak mechanizm ochronny: z sumy uzyskanej ze sprzedaży mieszkania lub domu sąd, na wniosek upadłego, wydziela kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od 12 do 24 miesięcy (art. 342a Prawa upadłościowego). Dzięki temu upadły nie zostaje „na bruku", otrzymuje środki na wynajem na czas stabilizacji.


Krok 4: Projekt planu spłaty, syndyk przygotowuje, ale nie decyduje

Po likwidacji majątku syndyk składa sądowi kluczowy dokument: projekt planu spłaty wierzycieli wraz z uzasadnieniem albo informację, że zachodzą przesłanki do umorzenia zobowiązań bez planu spłaty, warunkowego umorzenia lub odmowy oddłużenia (art. 491 ze zn. 14 Prawa upadłościowego). Upadły i wierzyciele mogą zająć stanowisko wobec projektu.

W tym miejscu warto rozwiać najczęstsze nieporozumienie całego postępowania: syndyk nie umarza długów i nie decyduje o planie spłaty. Jego dokument to propozycja. Sąd nie jest związany ani projektem syndyka, ani stanowiskami upadłego czy wierzycieli, co konsekwentnie potwierdza orzecznictwo (m.in. postanowienia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. akt VIII Gz 26/22 i VIII Gz 37/22). Szerzej piszemy o tym w artykule: Umorzenie długów w upadłości konsumenckiej: kto o nim decyduje: sąd czy syndyk?


Krok 5: Postanowienie sądu, cztery możliwe scenariusze oddłużenia

Na podstawie materiału zebranego przez syndyka oraz stanowisk stron sąd wydaje postanowienie kończące kwestię oddłużenia. Możliwe są cztery rozstrzygnięcia:

Scenariusz A: plan spłaty wierzycieli (reguła)

Sąd określa miesięczną ratę i okres spłat, standardowo do 36 miesięcy. Jeżeli sąd ustali, że dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan wyznaczany jest na 36–84 miesiące. Ustalając wysokość rat, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, koszty utrzymania jego i rodziny oraz potrzeby mieszkaniowe i nie może mechanicznie stosować wskaźników typu minimum socjalne.

Scenariusz B: umorzenie długów bez planu spłaty

Jeżeli sytuacja osobista upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że jest on trwale niezdolny do jakichkolwiek spłat (ciężka choroba, podeszły wiek, trwała niezdolność do pracy), sąd umarza zobowiązania od razu, bez okresu spłat (art. 491 ze zn. 16). Orzecznictwo traktuje ten wariant jako wyjątek wymagający obiektywnych, udokumentowanych przesłanek.

Scenariusz C: warunkowe umorzenie

Gdy niezdolność do spłat nie jest trwała, sąd może umorzyć zobowiązania warunkowo. Przez 5 lat upadły składa coroczne sprawozdania o swojej sytuacji majątkowej (do 30 kwietnia każdego roku), a upadły lub wierzyciel może w tym czasie złożyć wniosek o ustalenie planu spłaty. Jeśli nikt tego nie zrobi, po 5 latach umorzenie staje się definitywne.

Scenariusz D: odmowa oddłużenia

Sąd odmawia oddłużenia, jeżeli upadły doprowadził do niewypłacalności w sposób celowy (np. trwoniąc majątek) albo jeżeli w ciągu ostatnich 10 lat korzystał już z umorzenia długów w upadłości, chyba że za oddłużeniem przemawiają względy słuszności lub humanitarne (art. 491 ze zn. 14a).


Krok 5: Postanowienie sądu, cztery możliwe scenariusze oddłużenia

Krok 6: Wykonywanie planu spłaty

Jeżeli sąd ustalił plan spłaty, upadły przez wyznaczony okres co miesiąc przekazuje wierzycielom ustaloną kwotę oraz do 30 kwietnia każdego roku składa sądowi sprawozdanie z wykonania planu (osiągnięte przychody, spłacone kwoty, nabyte składniki majątku, wraz z kopią zeznania podatkowego). W okresie planu spłaty upadły nie może dokonywać czynności prawnych przekraczających granice zwykłego zarządu, które mogłyby pogorszyć jego zdolność do wykonania planu.

W praktyce wiele osób zastanawia się, jakie obowiązki wiążą się z wykonywaniem planu spłaty, kiedy można go zmienić oraz jakie konsekwencje grożą za niewywiązywanie się z jego warunków. Więcej na ten temat opisujemy w artykule plan spłaty po upadłości.

Życie bywa jednak nieprzewidywalne, dlatego ustawa przewiduje elastyczność. W razie przejściowych problemów (utrata pracy, choroba) sąd może na wniosek upadłego zmienić plan spłaty, a nawet wydłużyć go maksymalnie o 18 miesięcy. Z drugiej strony, uchylanie się od wykonywania planu może skończyć się jego uchyleniem, a wtedy długi nie zostaną umorzone.


Krok 7: Umorzenie zobowiązań, finał postępowania i nowy start

Po wykonaniu planu spłaty sąd wydaje ostatnie postanowienie: stwierdza wykonanie planu i umarza zobowiązania powstałe przed dniem ogłoszenia upadłości, które nie zostały zaspokojone. Dopiero ten moment oznacza definitywne oddłużenie. Umorzeniem nie są objęte jedynie: alimenty, renty odszkodowawcze, grzywny i obowiązki naprawienia szkody z postępowania karnego, zobowiązania z tytułu naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa oraz długi umyślnie zatajone (art. 491 ze zn. 21 ust. 2).

Po prawomocnym umorzeniu warto zadbać o porządki w rejestrach: wystąpić do wierzycieli o wykreślenie wpisów z biur informacji gospodarczej (KRD, ERIF, BIG InfoMonitor) i rozpocząć odbudowę historii kredytowej w BIK.


Ile trwa cały proces oddłużania?

Łączny czas zależy od scenariusza. Rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości zajmuje zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy. Postępowanie właściwe, od ogłoszenia upadłości do postanowienia o oddłużeniu, trwa najczęściej od kilkunastu miesięcy do około dwóch lat, w zależności od rozmiaru majątku (sprzedaż nieruchomości wydłuża sprawę). Następnie, przy planie spłaty, dochodzi do 36 miesięcy spłat (lub 36–84 przy rażącym niedbalstwie). W praktyce pełne oddłużenie następuje najczęściej w perspektywie od około 2 do 5 lat od złożenia wniosku. Przy umorzeniu bez planu spłaty całość może zamknąć się znacznie szybciej.

Ile trwa cały proces oddłużania?

Ile długu zostaje umorzone na końcu procesu? Nasze statystyki

Finał całego opisanego wyżej procesu najlepiej podsumowują liczby. Oficjalnych statystyk umorzeń nikt w Polsce nie publikuje, dlatego przeanalizowaliśmy własne sprawy: w postępowaniach prowadzonych przez naszą kancelarię, a jest ich już 8000, sądy umarzają średnio około 70% wartości zadłużenia klientów, a do spłaty w ramach planu spłaty trafia przeciętnie jedynie około 30% długu, rozłożone na raty dopasowane do możliwości dłużnika, jak 300 zł u pani Dominiki czy 600 zł u pana Grzegorza. W sprawach zakończonych umorzeniem bez planu spłaty umorzenie sięga 100%. To średnie z naszej praktyki, nie gwarancja. Ostateczną proporcję w każdej sprawie ustala sąd, oceniając indywidualną sytuację upadłego.

Jak ten proces wygląda w prawdziwych sprawach?

Poniżej trzy historie klientów kancelarii, których sprawy prowadził prawnik Szymon Smykowski, każda ilustruje inny etap i inny finał drogi opisanej w tym artykule. W nagraniach klienci sami opowiadają o przebiegu postępowań.

Alina: od spirali parabanków do umorzenia 100% bez planu spłaty

Pani Alina z Wielkopolski (na emeryturze, po sześćdziesiątce) zadłużyła się, ratując nieudany sklep spożywczy: około 50 tysięcy złotych pożyczek, głównie w parabankach, w kilka miesięcy urosło do blisko 100 tysięcy. Zareagowała szybko, od zaprzestania spłat do decyzji o upadłości minęło ledwie kilka miesięcy. Jej postępowanie przeszło wszystkie opisane wyżej kroki w wariancie najkorzystniejszym: sąd rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym („Żaden sąd mnie nie wzywał" 10:02) i orzekł umorzenie 100% zobowiązań bez planu spłaty, uznając, że wiek, stan zdrowia i brak możliwości zatrudnienia wykluczają realne spłaty. Po wyroku, jak mówi: „Mam spokój, nikt nie dzwoni" (9:08), windykacyjne telefony, które wcześniej odbierała od poniedziałku do soboty, ustały wraz z ogłoszeniem upadłości.

Zobacz nagranie: Anulowała 100% długów, historia Aliny (YouTube)

Daniel: od 70 telefonów windykacji dziennie do ogłoszenia upadłości w miesiąc

Pan Daniel z Mazur, 32-letni pracujący mężczyzna, pokazuje, jak sprawnie może przebiec proces, gdy dłużnik działa szybko i rzetelnie. Jego długi, kilkadziesiąt tysięcy złotych, zaczęły się od wypowiedzianego abonamentu telefonicznego (ok. 5 tys. zł do zapłaty „w tygodniu") i pierwszej chwilówki na jego spłatę; potem kolejne chwilówki brane przez internet, bo banki odmawiały przez wpisy w rejestrach. Zanim złożył wniosek, przechodził przez wszystko, co opisaliśmy w kroku 2 jako stan „przed": windykator pukający do drzwi bez zapowiedzi, kilkadziesiąt telefonów dziennie, sen po 2–3 godziny przy pracy na nocki. Po skompletowaniu dokumentów wniosek trafił do sądu i, jak opowiada, „w ciągu około miesiąca już miałem odpowiedź sądu" (17:06): postanowienie o ogłoszeniu upadłości, wydane w trybie niejawnym, bez ani jednej wizyty w sądzie. Dalej sprawa potoczyła się dokładnie według kroków 3–5: syndyk (kontakt wyłącznie telefoniczny) przeprowadziła postępowanie, a finałem jest plan spłaty, jedna stała, przewidywalna rata zamiast lawiny chwilówek. „Nie wstydzę się, że mam upadłość konsumencką", podsumowuje (13:42).

Zobacz nagranie: Wywiad z 32-letnim oddłużonym Danielem (YouTube)

Dominika: plan spłaty 300 zł zamiast komornika na koncie

Pani Dominika spod Lublina, mama dwóch córek, przed upadłością przez trzy lata żyła z zajętym przez komornika kontem „ani obiadów zapłacić, ani telefonów, ani wynajmu" (3:37). Jej postępowanie zakończyło się wariantem najczęstszym: sąd umorzył część długów i ustalił plan spłaty w wysokości 300 zł miesięcznie, dopasowany do możliwości samotnej mamy. Cały proces przeszła zdalnie: „Nie musiałam się w ogóle tłumaczyć nikomu. Papiery normalnie przychodziły od syndyczki" (7:46). Zwraca też uwagę na kontrast z egzekucją komorniczą: w planie spłaty odsetki nie rosną, a rata jest stała i przewidywalna.

Zobacz nagranie: Wywiad z oddłużoną mamą, historia Dominiki (YouTube)

– Każda z tych spraw wyglądała inaczej, bo sąd za każdym razem ocenia indywidualną sytuację dłużnika: pani Alina dostała umorzenie bez planu spłaty, pani Dominika plan spłaty na kwotę, którą realnie udźwignie. Ale schemat był ten sam: rzetelnie przygotowany wniosek, uczciwa współpraca z syndykiem i dobrze udokumentowane stanowisko na etapie planu spłaty. To te trzy elementy w największym stopniu decydują o wyniku – komentuje Szymon Smykowski.


Najczęstsze błędy, które opóźniają lub blokują oddłużenie

Na podstawie praktyki prowadzenia spraw upadłościowych można wskazać kilka powtarzalnych błędów, które realnie pogarszają sytuację dłużnika. Pierwszy to zatajanie majątku lub dochodów przed syndykiem, wychodzi na jaw niemal zawsze (syndyk ma dostęp do rejestrów, ksiąg wieczystych i informacji z banków) i może skończyć się umorzeniem postępowania albo odmową oddłużenia. Drugi to wyzbywanie się majątku tuż przed złożeniem wniosku, np. darowizna mieszkania dla rodziny, syndyk może ubezskutecznić takie czynności, a sąd oceni je przy decyzji o oddłużeniu. Trzeci to bierność na etapie ustalania planu spłaty: to jedyny moment, w którym dłużnik może przedstawić sądowi dowody na swoją rzeczywistą sytuację zdrowotną i finansową, kto tego nie zrobi, ryzykuje plan spłaty nieadekwatny do swoich możliwości. Czwarty wreszcie to zaprzestanie wykonywania planu spłaty bez wniosku o jego zmianę, zamiast tego zawsze warto wystąpić do sądu o dostosowanie rat do nowej sytuacji.

Podsumowanie

Proces oddłużania przez upadłość konsumencką to uporządkowana droga: elektroniczny wniosek przez KRZ, postanowienie sądu o ogłoszeniu upadłości, likwidacja majątku i badanie sytuacji dłużnika przez syndyka, projekt planu spłaty, decyzja sądu o formie oddłużenia i wreszcie, po wykonaniu ewentualnego planu spłaty, umorzenie pozostałych zobowiązań. Kluczem do dobrego wyniku jest rzetelność na każdym etapie: kompletny wniosek, uczciwa współpraca z syndykiem i aktywne, udokumentowane stanowisko przed sądem. Nagrodą jest to, co w prawie upadłościowym nazywa się nowym startem, życie bez długów i bez komornika.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Opłata sądowa od wniosku wynosi 30 zł. Jeżeli dłużnik korzysta z pełnomocnika, dochodzi jego wynagrodzenie oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Kosztów postępowania (w tym wynagrodzenia syndyka) dłużnik nie płaci z góry – są pokrywane z masy upadłości, a w razie jej braku tymczasowo przez Skarb Państwa i mogą zostać uwzględnione w planie spłaty.

Nie. Postępowania egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętych postępowaniem upadłościowym zostają zawieszone z dniem ogłoszenia upadłości, a po jego uprawomocnieniu umorzone. Od tego momentu rozliczeniami z wierzycielami zajmuje się wyłącznie syndyk.

Tak, praca jest wręcz wskazana, bo sąd ocenia możliwości zarobkowe dłużnika. Część wynagrodzenia wchodzi do masy upadłości, ale dłużnikowi zawsze pozostaje kwota wolna od zajęcia. Ukrywanie dochodów jest natomiast jednym z najpoważniejszych błędów, jakie można popełnić.

Nie, upadłość dotyczy tylko osoby, która ją ogłosiła. Z dniem ogłoszenia upadłości między małżonkami powstaje jednak rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłości (małżonek może dochodzić swojej części jako wierzyciel). W małżeństwach z wspólnymi długami często rozważa się dwa odrębne wnioski.

Jeżeli jesteś właścicielem nieruchomości, co do zasady podlega ona sprzedaży przez syndyka. Upadły może jednak otrzymać z uzyskanej ceny środki na najem na 12–24 miesiące, a w praktyce zdarzają się też inne rozwiązania (np. sprzedaż z prawem dalszego zamieszkiwania przez pewien czas albo wykup przez rodzinę). Mieszkania wynajmowanego lub komunalnego upadłość nie zabiera.

Zawsze sąd upadłościowy, postanowieniem wydawanym na końcu postępowania (a przy planie spłaty: po jego wykonaniu). Syndyk przygotowuje materiał i projekt rozstrzygnięcia, ale nie ma kompetencji do umarzania zobowiązań.

Źródła i podstawa prawna

Artykuł opracowano na podstawie obowiązujących przepisów i publicznie dostępnego orzecznictwa sądów powszechnych:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa upadłościowa jest inna – przed podjęciem decyzji warto skonsultować się z licencjonowanym doradcą restrukturyzacyjnym, adwokatem lub radcą prawnym.

Bezpłatna analiza

Zamów wstępną analizę sprawy oddłużeniowej

Opisz swoją sytuację, a my sprawdzimy, jakie działania mogą być możliwe przy Twoich długach, chwilówkach, windykacji lub komorniku.

Chcesz się oddłużyć?

Kliknij START

START →